Zaburzenia mikrobiomu i bariery hydrolipidowej jako początek każdej dermatozy
- 13 lut
- 5 minut(y) czytania

Zaburzenia mikrobiomu i bariery hydrolipidowej to wspólny mianownik większości problemów skórnych – od trądziku pospolitego i różowatego, przez AZS i łuszczycę, aż po skóry przedwcześnie starzejące się czy zmagające się z przebarwieniami. Niezależnie od tego, z jaką dermatozą pracujemy, punkt wyjścia powinien być zawsze ten sam: odbudowa fundamentu, czyli wzmocnienie bariery ochronnej oraz przywrócenie równowagi mikrobiologicznej.
Bariera hydrolipidowa jako fundament terapii w gabinecie kosmetologa
W praktyce gabinetowej okazuje się, że nawet 90% klientów ma mniej lub bardziej naruszoną barierę hydrolipidową. Często rozpoczyna się terapię od mocnych procedur – kwasów, retinoidów, mikronakłuć – tymczasem skóra nie jest na nie gotowa. Efekt? Podrażnienie, wypryski z reakcji drażniącej, wydłużone gojenie, a czasem nawet przebarwienia pozapalne.
Odbudowa bariery to proces indywidualny. U jednej osoby wystarczą dwa–trzy tygodnie, u innej kilka miesięcy, zwłaszcza jeśli w tle występują zaburzenia produkcji filagryny, skłonność do atopii, Hashimoto, dominacja estrogenowa czy problemy jelitowe (SIBO, IMO, SIFO). Sama pielęgnacja zewnętrzna bywa niewystarczająca – bez wsparcia ogólnoustrojowego efekty nie utrzymają się długo.

Co naprawdę osłabia barierę hydrolipidową?
Lista jest długa. Na pierwszym miejscu stoją źle stosowane retinoidy – modne, promowane w internecie, często wprowadzane zbyt wcześnie lub w zbyt wysokim stężeniu. Kolejny problem to brak nawilżenia przy terapiach dermatologicznych, szczególnie w trądziku różowatym, gdzie stosowane są wyłącznie preparaty lecznicze bez wsparcia regeneracji.
Do tego dochodzą:
zaburzenia tarczycy (niedoczynność i nadczynność),
insulinooporność,
dominacja estrogenowa,
przewlekły stres,
niedobory żelaza i niska ferrytyna,
niedobór witaminy D,
deficyty cynku, miedzi i witamin z grupy B,
zaburzony rytm dobowy i niedobór snu.
Każdy z tych czynników zwiększa stan zapalny i osłabia mechanizmy obronne skóry.
Witamina D, NNKT i równowaga lipidowa
Witamina D reguluje produkcję peptydów przeciwdrobnoustrojowych (katelecydyna, defensyny) i wpływa na różnicowanie keratynocytów. Dawka 2000 IU jest zwykle podtrzymująca – przy niskich poziomach potrzebne są wyższe wartości ustalane z lekarzem.
Równie istotne są niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Kwas linolowy wspiera syntezę ceramidów i reguluje mikrobiom. Źródła: olej z wiesiołka, ogórecznika, czarnuszki, pestek malin i czarnej porzeczki. Olej z czarnuszki, dzięki tymochinonowi, bywa pomocny przy trądziku różowatym i nietolerancji histaminy, a także w AZS.
Kluczowa jest jednak równowaga między omega-3, omega-6 i omega-7. Nadmiar omega-6 (kwas arachidonowy) działa prozapalnie. Przy suplementacji omega-3 należy zwracać uwagę na wskaźnik TOTOX – powinien być poniżej 10. Omega-7 z rokitnika silnie wspiera regenerację i nawilżenie, szczególnie przy Hashimoto i suchości skóry.
Mikrobiom – pierwsza linia obrony
Mikrobiom to złożona społeczność mikroorganizmów regulujących stan zapalny, proces keratynizacji i odporność skóry. Jedna z kluczowych „dobrych” bakterii produkuje sfingomielinazę, enzym uczestniczący w syntezie ceramidów. Zdrowy mikrobiom oznacza lepszą barierę, mniejsze TEWL i mniejszą podatność na patogeny.
Zaburzenia równowagi sprzyjają namnażaniu nużeńca (trądzik różowaty), Cutibacterium acnes (trądzik pospolity) czy Malassezia (tzw. trądzik grzybiczy). Mikrobiom wpływa także na produkcję interleukin – nadmierna aktywacja układu odpornościowego prowadzi do świądu, rumienia i dermatoz.
PH skóry to coś więcej niż liczba
Kwaśne pH warunkuje prawidłową produkcję ceramidów i sprawne działanie enzymów odpowiedzialnych za metabolizm lipidów. Mycie twarzy mydłem o zasadowym pH aktywuje katepsyny, przyspiesza rozpad filagryny i zwiększa TEWL. Skóra staje się sucha, reaktywna i trudna do nawilżenia.
Polihydroksykwasy, takie jak glukonolakton, pomagają przywrócić prawidłowe pH bez agresywnego złuszczania. W początkowym etapie odbudowy warto stosować je 2–3 razy w tygodniu.
Filagryna i NMF są kluczem do nawilżenia
Filagryna powstaje z profilagryny w warstwie ziarnistej. W jej końcowym etapie rozpadu tworzy się NMF (Natural Moisturizing Factor), który w 50% składa się z aminokwasów. Niedobór filagryny oznacza spadek poziomu aminokwasów, mocznika i kwasu mlekowego – a więc mniej wilgoci i większą podatność na stan zapalny.
Produkcję filagryny zaburzają: przewlekły stan zapalny, niedobory cynku i witaminy D, detergenty, promieniowanie UV, twarda woda i starzenie się skóry.
Wsparcie? Ceramidy, cholesterol, kwasy tłuszczowe, aminokwasy, mocznik, niacynamid (wprowadzany dopiero po uspokojeniu skóry) oraz niskie stężenia retinoidów poprawiające keratynizację.
Ceramidy – więcej niż „cement”
W warstwie lipidowej bariery znajdują się ceramidy, cholesterol, wolne kwasy tłuszczowe i estry cholesterolu. Ceramidy:
uszczelniają barierę,
ograniczają TEWL,
wykazują działanie przeciwdrobnoustrojowe,
regulują odpowiedź immunologiczną.
Ich metabolity – sfingozyna i glukozyloceramidy – również działają przeciwbakteryjnie. W AZS i trądziku wykazano obniżoną pulę ceramidów, dlatego stymulacja ich syntezy (kwas linolowy, witamina C, niacynamid) jest kluczowa.
Znaczenie jelita, histamina i oś jelito–skóra
W jelitach powstają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA), które regulują mikrobiom. Stan zapalny jelit, przepuszczalność bariery jelitowej czy SIBO przekładają się bezpośrednio na stan skóry.
Zaburzenia jelitowe wpływają na aktywność enzymu DAO rozkładającego histaminę. Gdy DAO spada, rośnie histamina – pojawia się świąd, rumień i pieczenie. Drapanie dodatkowo uszkadza barierę, pogłębiając problem.

Zabiegi kosmetyczne a kondycja bariery hydrolipidowej
Procedury takie jak laser frakcyjny czy mocne kwasy zwiększają stan zapalny (IL-1, IL-6, TNF-α). Jeśli bariera jest osłabiona, ryzyko powikłań rośnie. Wydłużone gojenie, wypryski z podrażnienia czy przebarwienia to sygnał, że fundament był zbyt słaby.
Dlatego kolejność działań powinna wyglądać następująco:
Regeneracja i obniżenie pH.
Odbudowa lipidów i NMF.
Wsparcie mikrobiomu.
Modulacja immunologii.
Dopiero później – procedury stymulujące.
Składniki wspierające barierę hydrolipidową i mikrobiom
Warto szukać w preparatach następujących składników:
glukonolaktonu i laktobionowego (polihydroksykwasy),
aminokwasów,
ceramidów i kwasu linolowego,
beta-glukanu i alfa-glukanu,
inuliny, lizatu bakterii, laktoferyny,
kwasu bursztynowego, traneksamowego i azelainowego,
dysmutazy ponadtlenkowej,
wąkroty azjatyckiej,
tripeptydu miedziowego,
witaminy C i niacynamidu (w odpowiednim etapie terapii).
Skóra tłusta z rozszerzonymi porami, rumieniem czy teleangiektazjami również może mieć uszkodzoną barierę. Nadmierne oczyszczanie, zbyt częste peelingi, brak SPF i nakładanie wielu aktywnych składników naraz tylko pogarszają sytuację.
Kluczowe jest stopniowe wprowadzanie produktów – najpierw oczyszczanie i krem, potem serum, dopiero później kolejne aktywne składniki. Jednoczesne wdrożenie pięciu nowości uniemożliwia ocenę reakcji skóry.
Odbudowa bariery hydrolipidowej to nie „dodatek” do terapii – to jej fundament. Gdy mikrobiom jest stabilny, pH wyrównane, a synteza ceramidów pobudzona, skóra odzyskuje odporność, lepiej reaguje na zabiegi i szybciej się regeneruje. Dopiero wtedy można bezpiecznie sięgać po mocniejsze procedury, mając pewność, że efekt będzie nie tylko spektakularny, ale przede wszystkim trwały.
Marka LVY Cosmetics w walce o odbudowę bariery hydrolipidowej i mikrobiomu
Marka LVY cosmetics opiera się na spójnej filozofii: najpierw odbudowa bariery i mikrobiomu, dopiero potem intensywne procedury. Dzięki temu zabiegi są lepiej tolerowane, a efekty terapii – trwalsze i bezpieczniejsze.
LVY cosmetics to włoska marka stworzona przez doktora Frederico, łącząca nowoczesne technologie z podejściem dermatologicznym. Filarem wszystkich formuł jest glukonolakton – polihydroksykwas, który wspiera mikrobiom, reguluje pH i wzmacnia barierę hydrolipidową. Cała koncepcja zabiegowa marki opiera się właśnie na pracy nad barierą i mikrobiomem, dlatego procedury sprawdzają się w terapiach skór problematycznych, reaktywnych, trądzikowych czy atopowych.
Kluczowym zabiegiem marki jest Hydra Wear – procedura odbudowująca barierę hydrolipidową. Może być stosowana jako etap przygotowujący przed mocniejszymi terapiami (kwasy, retinoidy, laser), ale również jako samodzielna terapia wyciszająca i regenerująca. Dzięki obecności polihydroksykwasów w kompleksie amfoterycznym działa skutecznie, a jednocześnie łagodnie, bez agresywnego podrażniania skóry. Sprawdza się nawet przy mocno naruszonej barierze, AZS czy trądziku różowatym.
Najważniejsze produkty LVY Cosmetics
Make Down – delikatne mleczko do demakijażu.Koi, nie pozostawia tłustej warstwy, a skóra po użyciu jest miękka i wyciszona. Sprawdza się przy cerach suchych, wrażliwych, z rumieniem oraz w trądziku różowatym.
Hydra Cleanser Evolution – preparat oczyszczający z kwasem migdałowym w kompleksie amfoterycznym i argininą.Działa antybakteryjnie, a jednocześnie łagodnie – bez gwałtownego złuszczania i podrażnień.
Gluco Light – peeling z glukonolaktonem i kwasem laktobionowym (pH 3,5).Wspiera mikrobiom, reguluje pH, wzmacnia barierę i działa przeciwzapalnie. Dzięki buforowaniu argininą jest dobrze tolerowany nawet przez skóry wrażliwe.
Gluco Strong– intensywniejsza wersja peelingu z dodatkiem ekstraktu z lespedezy.Działa silnie przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie i wspomaga odporność skóry.
Holy Water – preparat regenerujący stosowany w zabiegu Hydraware.Wspiera odbudowę, działa antybakteryjnie i ogranicza namnażanie Cutibacterium acnes.
H2O Serum – serum odbudowujące z odtworzonym NMF, ceramidami, fitosfingozyną, betainą i glukonolaktonem.Działa jednocześnie na pH, mikrobiom i warstwę lipidową.
Serum probiotyczne (MBS) – bogata formuła z lizatami bakterii, laktoferyną, glukonolaktonem i peptydami przeciwzapalnymi.Wzmacnia układ odpornościowy skóry i sprawdza się w terapiach trądziku, AZS oraz trądziku różowatego.
Boost – krem regenerujący z ceramidami (1, 3, 6), wolnymi kwasami tłuszczowymi i Holy Water.Mocno odbudowuje barierę, szczególnie przy skórach bardzo suchych i reaktywnych.
Bio repair – lżejszy krem regenerujący z glukonolaktonem i składnikami przeciwzapalnymi. Odpowiedni przy AZS, ŁZS i cerach wrażliwych.
Light Again – lekki krem dla skór mieszanych i tłustych.Zawiera NMF, ceramidy i polihydroksykwasy – wspiera barierę bez obciążania.
C-Cube (serum z witaminą C) – formuła stymulująca syntezę lipidów skórnych (witamina C, laktoferyna).Działa rozświetlająco, przeciwzapalnie i wspiera barierę w terapiach anti-age.






Komentarze